Jak podała duńska policja, doniesiono, że dym unosił się z hamulców pociągu na głównym dworcu w Kopenhadze, co skłoniło funkcjonariuszy do podjęcia interwencji. Policję wezwano na Københavns Hovedbanegård po tym, jak zauważono dym wydobywający się z układu hamulcowego pociągu. Duńska policja później opisała to zdarzenie jako sprawę, która wymaga uwagi i dochodzenia. Władze potraktowały to wydarzenie jako kwestię do zbadania, a funkcjonariusze skupili się na tym, co mogło spowodować dym i jak mógł się on zacząć. Duńska policja nie podała w dostępnie przekazanym komunikacie żadnych dalszych szczegółów dotyczących ewentualnych zarzutów, zatrzymań ani wyniku, pozostawiając otwartym stan postępowania.