Francuska policja zatrzymała 511 osób podczas protestów w całym kraju, poinformowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. W demonstracjach wzięło udział około 320 tys. osób, podczas gdy związki zawodowe twierdziły, że liczba jest bliższa 500 tys. Policja informowała o starciach w kilku miastach, w tym w Paryżu, Lyonie, Rennes, Marsylii i Tuluza. W Paryżu marsz rozpoczął się około godziny 14:00 przy bramie Porte de Bagnolet i ruszył w stronę Porte de Charenton. Protestujący skandowali m.in. „Chcemy strajku generalnego” i „Ulice są nasze”, a także nieśli transparenty dotyczące finansowania szkół, warunków życia, wolności oraz rosnącego rasizmu. Część uczestników miała na sobie kostiumy postaci komiksowych na Halloween, podczas gdy inni maszerowali w solidarności z mieszkańcami Gazy, niosąc keffiyeh i palestyńskie flagi. Policyjny helikopter patrolował trasę. Mimo zakazu także inna grupa przemaszerowała w pobliżu Placu Bastylii, głównie studenci. Gdy tłumy zebrały się wokół Porte de Charenton, policja użyła gazu łzawiącego. Protestujący rzucali koktajlami Mołotowa i fajerwerkami w funkcjonariuszy. Według doniesień medialnych mundur jednego z policjantów zapalił się, a on doznał poważnych oparzeń stopy. Policja przez kilka godzin nie dopuściła grupy do dotarcia na Plac Bastylii. W Rennes policja użyła gazu łzawiącego i pałek, a filmy pokazujące dwóch funkcjonariuszy uderzających pałkami protestującego trafiły do sieci. W Lyonie policjanci użyli gazu łzawiącego po tym, jak protestujący rzucali przedmiotami w policję. W Marsylii zamaskowane osoby rzekomo rzucały w funkcjonariuszy kamieniami i szklanymi butelkami, a ci również użyli gazu łzawiącego. W raporcie wspomniano też o interwencji policji po tym, jak niektóre osoby weszły bez zgody do przedszkola. W Tuluzie policja ruszyła, by rozproszyć niezgromadzenie, wykorzystując gaz łzawiący i armatki wodne. Minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez powiedział, że niektóre grupy spowodowały szkody i były zaangażowane w grabieże, a funkcjonariusze byli atakowani przemocą. Dodał, że tego dnia przeprowadzono około 40 tys. kontroli i opisał przypadek rzucenia koktajlu Mołotowa w policjanta jako próbę zabójstwa. Ostatni potwierdzony status jest taki, że w okresie protestów zatrzymano 511 osób, a w całym kraju przeprowadzono działania i kontrole policyjne.