Policja w Warszawie zatrzymała trzy osoby po tym, jak w dniu 30 października przeskoczyły przez ogrodzenie i weszły na teren Trybunału Konstytucyjnego, w sytuacji narastających starć wokół tej instytucji. Funkcjonariusze zwiększyli ochronę przed budynkiem po incydentach podczas protestów, podczas których w ich kierunku rzucano krzesła i butelki. Policja oświadczyła, że nie będzie rozpraszać pokojowych protestujących, ale podejmie działania, jeśli osoby zaczną zachowywać się agresywnie wobec policjantów lub innych osób. Zatrzymani podejrzani zostali zatrzymani po wejściu na teren trybunału, a podczas starć w stronę policji rzucano niebezpieczne przedmioty. Działania policji były poprzedzone ostrzeżeniami ze strony kierownictwa Trybunału oraz wnioskiem prokuratora generalnego. Prokurator generalny Waldemar Żurek powiedział, że skierował do Trybunału Konstytucyjnego pięć wniosków, w których domaga się uchylenia immunitetu liderów sądu. Cztery wnioski dotyczą Bogdana Święczkowskiego, szefa instytucji, a jeden jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego. Żurek poinformował, że materiały w sprawie liczą łącznie 224 strony we wszystkich złożonych wnioskach. Policja podała, że jej funkcjonariusze pozostawali na zewnętrznych terenach, a nie wewnątrz budynku, i podkreśliła, że koncentrowała się na bezpieczeństwie publicznym. W związku z trzema zatrzymanymi osobami planowane są kroki procesowe na podstawie art. 193 polskiego Kodeksu karnego, który dotyczy naruszenia nienaruszalności posiadania. Spór prawny wokół Trybunału wiąże się z konfliktami dotyczącymi powołań. Strona internetowa Trybunału wcześniej informowała o czasowym zawieszeniu Święczkowskiego i Sochańskiego, natomiast strona Trybunału w szerszym sporze kwestionuje legalność tych działań. Aktualny stan jest taki, że trzy osoby są potwierdzone w areszcie po incydencie wtargnięcia, a policja przygotowuje czynności procesowe na podstawie art. 193.