Kierowca, który nie miał uprawnień do prowadzenia, uciekł policji z prędkością dochodzącą do 200 km/h, a funkcjonariusze znaleźli w bagażniku samochodu marihuanę oraz inne niespodzianki w regionie Hodonín w Czechach. Do zdarzenia doszło wczesnym rankiem w niedzielę, tuż przed północą, gdy policję powiadomiono w stacji benzynowej w Mutěnice. Patrol zauważył podejrzany pojazd jadący w przeciwnym kierunku, a kierowca zaczął uciekać i przyspieszył, gdy funkcjonariusze zawrócili. Podczas pościgu w kierunku Hodonína mężczyzna ryzykownie wyprzedzał inne pojazdy i wplatał się w ruch. Policja podała, że osiągnął prędkość do 200 kilometrów na godzinę, a ponieważ na drodze było mało samochodów, nie odnotowano obrażeń. Pościg zakończył się na torach. Po zjechaniu z drogi i uderzeniu w pień na zboczu samochód znalazł się częściowo na liniach kolejowych, gdzie po zaledwie kilku metrach utknął. Policja zatrzymała kierowcę i pasażera, stosując środki przymusu. W kolejnej kontroli ustalono, że kierowca nigdy nie posiadał prawa jazdy. Test oddechowy był negatywny, ale test wstępny na obecność narkotyków wyszedł pozytywnie na amfetaminę i metamfetaminę. Funkcjonariusze znaleźli też, że tablice rejestracyjne samochodu należały do innego pojazdu. W części bagażowej i w kabinie policja odkryła większą ilość cannabis. Zabezpieczono również rośliny znajdujące się w bagażniku, zapakowane tak, że zawierały cannabis. Rośliny zabezpieczono i wysłano do badań eksperckich. Pojazd unieruchomiony na torach wstrzymał ruch kolejowy na ponad godzinę, a strażacy pomogli usunąć samochód z terenu kolejowego. Kierowca i jego pasażer zostali osadzeni w policyjnym areszcie, a śledczy zabezpieczyli rośliny do testów w laboratorium.