Policja w Polsce zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o kierowanie gróźb i planowanie ataku na premiera Donalda Tuska, powiedział minister spraw wewnętrznych kraju. Marcin Kierwiński, cytowany przez AP i BTA, nie podał szczegółów dotyczących tożsamości podejrzanego ani rodzaju ataku, który miał być planowany. Podziękował policji za „szybką i zdecydowaną reakcję”. Polskie władze przekazały, że tego samego dnia wcześniej otrzymały informacje o możliwym zamachu na Tuska oraz ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza. Służby wywiadowcze, policja oraz przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych odbyli pilne spotkanie po otrzymaniu sygnału. Jacek Dobzyński, rzecznik ministra odpowiedzialnego za polskie służby wywiadowcze, powiedział, że informacje potraktowano z najwyższą powagą i że, według urzędników, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, iż groźby mogą zostać zrealizowane. Dodał, że informacja trafiła najpierw do Służby Ochrony Państwa, a następnie została przekazana policji. Dobzyński podkreślił też, że służby wywiadowcze otrzymują co miesiąc więcej gróźb. Rzecznik rządu Adam Szlapa powiedział, że Tusk dowiedział się o zagrożeniu już tego ranka i że choć urzędnicy czasami dostają groźby, ta była szczególnie niepokojąca. Sprawa pozostaje na etapie postępowania, a podejrzany przebywa w areszcie po zatrzymaniu.