Polska zatrzymała mężczyznę oskarżonego o planowanie zamordowania premiera Donalda Tuska oraz ministra obrony kraju, jak podały władze 11 października. Tusk napisał, że podejrzany, który go groził, został zatrzymany, i podziękował policji za działania „szybkie i zdecydowane”. Wcześniejsze informacje z resortu spraw wewnętrznych wskazywały, według zaangażowanych urzędników, na próby wobec obu liderów. Podczas konferencji prasowej rzeczniczka MSW Karolina Galecka powiedziała, że informacje o potencjalnym spisku mającym na celu zamordowanie Tuska oraz wicepremiera i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza zostały przekazane policji za pośrednictwem Służby Ochrony Państwa. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że podjęło działania na podstawie wywiadu policyjnego. Szef MSW Marcin Kierwiński powiedział w TVP Info, że policja zatrzymała mężczyznę w wieku około sześćdziesięciu lat na terenie Dolnego Śląska w południowej Polsce. Dodał, że służby bezpieczeństwa namierzyły podejrzanego na podstawie szczegółowej analizy treści publikowanych w internecie. Funkcjonariusze służb bezpieczeństwa państwa przeprowadzili w weekend spotkania z policją, Służbą Ochrony Państwa oraz Departamentem Bezpieczeństwa Wewnętrznego po tym, jak rozesłano informacje o groźbach. „Bardzo poważnie podchodzimy do tej sprawy” powiedział Jacek Dobrzynski, rzecznik ministra koordynującego służby wywiadu i bezpieczeństwa. Tusk i Kosiniak-Kamysz podziękowali policji za reakcję. Policja wprowadziła w kraju maksymalny alarm po ostatnich atakach nożowników, a Tusk potępił je jako element „kultu przemocy”. Podejrzany został zatrzymany, a śledztwo jest w toku.