Polskie władze znajdują się w stanie podwyższonej gotowości po tym, jak otrzymały informacje o możliwym ataku wymierzonym w premiera Donalda Tuska oraz ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, który jest też wicepremierem. Służby bezpieczeństwa zwołały pilne posiedzenie, a urzędnicy apelują o przygotowanie. Komunikat został publicznie udostępniony na X przez Jacka Dobrzyńskiego, rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych, oraz przez Karolinę Gałecką, rzeczniczkę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Zaplanowane spotkanie na 11:00 czasu lokalnego, czyli 12:00 w Rumunii, obejmuje przedstawicieli Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz służb podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, w tym policji i Służby Ochrony Państwa. Do czasu publikacji polscy urzędnicy nie szczegółowali, na czym dokładnie ma polegać zagrożenie. Nie ogłoszono zatrzymań powiązanych z tą sprawą. Ruch w trybie pilnym następuje na tle szerszego klimatu wysokiego alarmu w Polsce po przemocy w szkołach. Konserwator w szkole zmarł w czwartek po incydencie, który władze wiązały ze wzrostem obaw o bezpieczeństwo. We wrześniu policja zatrzymała 56-letniego mężczyznę z Przemyśla po tym, jak opublikował w mediach społecznościowych wideo, w którym groził Donaldowi Tuskowi. Policja zatrzymała również 52-latka z Oławy za rzekome groźby wobec premiera, opublikowane w internecie i wykryte w sierpniu. Aby sprawa mogła się toczyć, pokrzywdzony musiał złożyć zawiadomienie oraz wniosek o ściganie karne, podpisane przez Donalda Tuska. Służby bezpieczeństwa spotykają się w trybie pilnym, ponieważ trwa dochodzenie w sprawie najnowszych informacji dotyczących zagrożenia.