Protestujący szturmowali ministerstwa w Tiranie, podpalili budynki i zatrzymali 40 osób
Dziesiątki osób zostały rannych, gdy policja użyła pałek, gazu łzawiącego i armatek wodnych.
Protestujący szturmowali ministerstwa w Tiranie w Albanii, podpalili budynki i starli się z policją. Zatrzymano co najmniej 40 osób.
Niepokoje trwały ponad 10 godzin po rozpoczęciu demonstracji 14 października. Protestujący rzucali kamieniami, butelkami i materiałami pirotechnicznymi w budynki rządowe, a następnie włamali się do ministerstw edukacji, sprawiedliwości i finansów.
Świadkowie informowali, że protestujący podpalili kilka budynków, uszkodzili prywatne firmy i otoczyli biuro premiera. Niektóre grupy szturmowały też centra handlowe i banki.
Funkcjonariusze służb porządkowych użyli pałek, gazu łzawiącego i armatek wodnych wobec demonstrantów. Wśród rannych byli protestujący, cywile i policjanci. Dziennikarze relacjonowali utrudnianie im pracy oraz konfiskatę sprzętu.
Prezydent Bajram Begaj wezwał do dialogu, a delegacja UE zażądała dochodzenia w sprawie doniesień o nadmiernym użyciu siły przez policję.
Policja przetrzymuje co najmniej 40 osób po dokonanych zatrzymaniach, a sytuacja w centralnej części Tirany pozostała napięta, słychać było wybuchy i syreny.
REKLAMA