Grecka policja zlikwidowała podejrzaną sieć zajmującą się przemycaniem do Grecji zagranicznych obywateli, głównie z Chin, przez Albanię, wykorzystując ateńskie miejsca ukrycia. Po skoordynowanych nalotach we wschodniej ateńskiej dzielnicy Vyronas oraz w centrum Aten funkcjonariusze zatrzymali 39-letniego mężczyznę. Miał on odpowiadać za tymczasowe zakwaterowanie oraz pomagać migrantom w nielegalnym wjeździe do kraju, pobycie i wyjeździe. Policja poinformowała, że cztery mieszkania w tym samym budynku w Vyronas służyły jako krótkoterminowe miejsca ukrycia. W środku funkcjonariusze znaleźli 21 obcokrajowców w wieku od 22 do 58 lat, którzy nie mieli wymaganych dokumentów pozwalających na pozostanie w Grecji. Zatrzymany mężczyzna jest oskarżany o nadzorowanie mieszkań oraz organizowanie kolejnego etapu podróży. Władze greckie oświadczyły, że operacja trwała co najmniej od końca lipca. Migranci mieli lecieć z Chin do Albanii, a następnie pieszo przekraczać granicę grecko-albańską przez zdalne, niezabezpieczone obszary. Po przybyciu do Grecji byli przewożeni samochodem lub autobusem do mieszkań w Vyronas, gdzie czekali, podczas gdy organizatorzy przygotowywali dalszą podróż do innych krajów UE. Policja zarzuciła również, że sieć produkowała i dostarczała fałszywe dokumenty podróży oraz tożsamości, w tym paszporty, pozwolenia na pobyt i dowody tożsamości o wątpliwej autentyczności. Według doniesień dokumenty te miały służyć do wyjazdu z Grecji i podróży do Włoch oraz Hiszpanii. Opłata za pełen nielegalny pakiet transportu i relokacji wynosiła od 6 500 do 7 000 euro za osobę. Podczas przeszukań mieszkania mężczyzny oraz czterech mieszkań funkcjonariusze zabezpieczyli paszporty, pozwolenia na pobyt i dokumenty tożsamości o wątpliwej autentyczności, 10 kuponów do kart pokładowych, fotokopie biletów lotniczych, niewielkie ilości narkotyków, dużą liczbę kluczy, trzy kamery monitoringu, podrobione artykuły odzieżowe, 28 telefonów komórkowych oraz pojazd rzekomo wykorzystywany przez grupę. 39-latek został postawiony w stan oskarżenia o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, fałszowanie, ułatwianie nielegalnego wjazdu i wyjazdu, nielegalne posiadanie dokumentów podróży oraz naruszenia przepisów dotyczących imigracji i narkotyków. 21 osób znalezionych w mieszkaniach grożą zarzuty nielegalnego pobytu. Zostały one doprowadzone przed właściwego prokuratora.