Polska zatrzymała dziewięć osób za domniemane pranie pieniędzy na 337 mln zł związane z cyberoszustwami
Siedmiu podejrzanych trafiło do aresztu tymczasowego po skoordynowanych zatrzymaniach w Łodzi, Warszawie i w Małopolsce.
Polscy prokuratorzy zatrzymali dziewięciu podejrzanych w sprawie rzekomego schematu prania pieniędzy o wartości 337 mln zł, związanego z dochodami z internetowych oszustw.
Śledztwo doprowadziło do skoordynowanych działań w Łodzi, Warszawie oraz na terenie regionu Małopolska. Po zatrzymaniach na podejrzenie prania środków i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej siedmiu osobom postawiono zarzut i zastosowano wobec nich areszt tymczasowy.
Prokuratorzy twierdzą, że grupa rzekomo przeprowadzała pieniądze pokrzywdzonych na konta bankowe, przez granice, a ostatecznie w kierunku kryptowalut. Prokuratura Regionalna w Łodzi oszacowała, że w okresie od lutego 2025 do lipca 2026 podejrzani zajmowali się łącznie około 337 mln zł środków, których nielegalne pochodzenie rzekomo próbowali ukryć. Władze podkreśliły, że podana kwota jest oszacowaniem skali podejrzanego prania, a nie potwierdzoną wartością odzyskaną.
Śledczy opisują łańcuch rozpoczynający się od internetowego oszustwa. Jako podejrzewane metody wskazują m.in. nadużywanie polskiej usługi płatniczej BLIK oraz schematy polegające na podszywaniu się, w które miałyby być zaangażowane rzekome osoby pracujące w bankach lub przedstawiciele platform inwestycyjnych.
Prokuratorzy zarzucają, że gotówka była zbierana za pośrednictwem kurierów gotówki oraz pracowników punktów wymiany walut. Z doniesień wynika, że pojazdy o wysokiej wartości miały dowozić kierowców do miejsc spotkań, a podrwana fotografia banknotu rozerwana na części i pokazująca numer seryjny miała służyć jako sygnał rozpoznawczy. Śledczy twierdzą również, że kody wysyłane kasjerowi i kurierowi miały pomóc w obejściu standardowych procedur AML w trakcie niektórych transakcji.
Po zebraniu gotówki prokuratorzy wskazują, że część środków wpłacano przy użyciu urządzeń do wpłat gotówkowych obsługiwanych przez współpracującą firmę, a następnie przekazywano dalej poprzez konta bankowe powiązane z podmiotami powiązanymi. Inne środki miały być rzekomo przewożone przez granice państwowe w specjalnie przygotowanych przedziałach w pojazdach.
Prokuratorzy podejrzewają, że fikcyjne transakcje dotyczące złota mogły służyć jako przykrycie dla transferów, określanych jako prawdopodobne, a nie w pełni ustalone. Twierdzą też, że większość pieniędzy ostatecznie trafiła do kryptowalut, bez wskazywania konkretnych aktywów, sieci blockchain, podmiotów przechowujących, adresów portfeli ani mechanizmów konwersji.
Podczas działań funkcjonariusze przeprowadzili przeszukania, w wyniku których zabezpieczono ponad 1 mln zł w gotówce i złocie, a także komputery, telefony komórkowe i inne nośniki danych. W operacji uczestniczyło Central Bureau for Combating Cybercrime, jednostka Warmian-Masurian Border Guard oraz Internal Security Agency, przy prokuratorskim nadzorze i pod nadzorem departamentu cyberprzestępczości w National Prosecutor’s Office.
Wszyscy dziewięciu zatrzymanych, w wieku od 26 do 53 lat, usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz prania pieniędzy. Część z nich ma również zarzuty dotyczące niewywiązania się z obowiązku zgłaszania podejrzanych transakcji polskiej instytucji finansowej zajmującej się wywiadem finansowym, General Inspector of Financial Information. Siedmiu pozostaje w areszcie tymczasowym, a dwóch kasjerów są objęci gwarancjami finansowymi, nadzorem policji i ograniczeniami w opuszczaniu Polski, podczas gdy śledztwo trwa nadal, bez ogłoszonych wyroków skazujących.
REKLAMA
Źródło:
Fincrime Central